niedziela, 26 luty 2017.

    Historia Dywizjonu 303

    Napisał
    Oceń ten artykuł
    (1 głos)
    Piloci Dywizjonu 303 w kolorze Piloci Dywizjonu 303 w kolorze żródło: Wikipedia

    Dywizjon 303 jest bez wątpienia najsławniejszą jednostką w historii polskiego lotnictwa. W świadomości wielu ludzi jest on tożsamy z całymi Polskimi Siłami Powietrznymi w Wielkiej Brytanii, a jego sukcesy podczas Bitwy o Anglię często uważa się za całość działań polskich lotników w okresie II wojny światowej. W rzeczywistości, był on jednym z piętnastu dywizjonów PSP sformowanych przez Polaków u boku lotnictwa brytyjskiego, a działania w obronie Anglii i Londynu to zaledwie drobny fragment historii tej jednostki.

    303 Dywizjon Myśliwski „Warszawski” im. Tadeusza Kościuszki sformowano latem 1940 r. jako czwarty z kolei polski dywizjon w Wielkiej Brytanii (po bombowych nr 300 i 301 oraz myśliwskim 302). Formowanie nowej jednostki lotniczej to proces rozciągnięty w czasie, za oficjalną datę powstania Dywizjonu 303 przyjmuje się 2 sierpnia tegoż roku. Utworzono go przede wszystkim z lotników wywodzących się z eskadr myśliwskich przedwojennego 1 Pułku Lotniczego z Warszawy i nowa jednostka przyjęła tradycje 111 Eskadry Myśliwskiej im. Tadeusza Kościuszki.
    „Kościuszkowska” tradycja eskadry sięgała wojny polsko-rosyjskiej z lat 1919–1921. Podczas tamtej wojny przybyła do polski grupa amerykańskich lotników, chcących ochotniczo walczyć w polskim lotnictwie, aby spłacić dług zaciągnięty przez ich naród u Polaków podczas amerykańskiej wojny o niepodległość w XVIII w. Właśnie dlatego jednostka, do której ich przydzielono, przyjęła za patrona Tadeusza Kościuszkę, a jej godłem stała się odtąd kolista tarcza ozdobiona motywami związanymi z tym wybitnym dowódcą: trzynastoma gwiazdami i biało-czerwonymi pasami (jak na fladze Stanów Zjednoczonych z okresu ich wojny o niepodległość) oraz czapką krakuską i skrzyżowanymi kosami (symbolami polskiego Powstania Kościuszkowskiego przeciwko Rosji). W 1940 r. to godło oraz imię Tadeusza Kościuszki przyjął Dywizjon 303.
    Sformowano go w podlondyńskiej bazie Northolt i ten fakt w znacznym stopniu zadecydował o jego wielkiej sławie. Wkrótce po utworzeniu jednostka znalazła się w samym centrum walk, toczonych przez brytyjskie lotnictwo myśliwskie nad południową Anglią i Londynem. Polscy piloci mieli już spore doświadczenie z bojów nad Polską i Francją, a właśnie nad Anglią w 1940 r. po raz pierwszy w tej wojnie ruszyli do walki z Niemcami na równorzędnym technicznie sprzęcie. Te dwa czynniki zadecydowały, że w ciągu kilku tygodni Dywizjon 303 stał się najskuteczniejszą jednostką myśliwską walczącą w obronie Wielkiej Brytanii. Jego sukcesy były nagłaśniane w prasie i radiu, opisał je także w swoim wojskowym raporcie gen. Dowding, który dowodził obroną powietrzną Wielkiej Brytanii podczas tych walk.
    Według historyków Bitwa o Anglię, rozpoczęta w lipcu 1940 r., zakończyła się z końcem października tego roku. Te kilkumiesięczne zmagania toczone wyłącznie siłami lotniczymi obu stron miały przełomowe znaczenie w toku wojny: udaremniły niemieckie plany zajęcia Wielkiej Brytanii, a tym samym była to pierwsza w tej wojnie kampania przegrana przez Hitlera. Z tego względu Brytyjczycy traktują jej uczestników ze szczególną atencją i ustanowiono dla nich specjalne odznaczenie. Za uczestnika tej bitwy uznaje się każdego lotnika myśliwskiego, który w oficjalnie uznanym okresie bitwy wykonał przynajmniej jeden lot operacyjny. W tym elitarnym gronie znalazło się 145 Polaków, nie tylko z Dywizjonu 303, ale również z 302 i z kilkunastu jednostek RAF. Warto pamiętać, że przez Polskie Siły Powietrzne w Wielkiej Brytanii przewinęło się w toku wojny kilkanaście tysięcy ludzi, więc jedynie co setny z nich był wg oficjalnych kryteriów uczestnikiem Bitwy o Anglię.
    Po okresie ogromnych sukcesów odniesionych od końca sierpnia do pierwszej połowy października 1940 r. Dywizjon 303 został wycofany z Northolt do bazy Leconfield na północy Anglii, z dala od strefy intensywnych walk. Tam jednostka została uzupełniona o nowych pilotów, których przeszkalano w brytyjskich procedurach prowadzenia działań lotniczych. Równocześnie samoloty dywizjonu patrolowały przestrzeń powietrzną u wybrzeży brytyjskich, ochraniając konwoje morskie wiozące zaopatrzenie.
    Następnie podczas wojny jeszcze kilkakrotnie powtarzał się ten schemat działania: dywizjon odbywał kilkumiesięczną turę bojową w bazie Northolt, albo na innym lotnisku na południu Anglii, a następnie na kilka miesięcy przenosił się na odpoczynek w bazie położonej z dala od strefy intensywnych działań bojowych lotnictwa. Od połowy 1941 r. lotnictwo myśliwskie na Wyspach Brytyjskich przeformowano w skrzydła, grupujące po kilka dywizjonów stacjonujących na jednym lotnisku albo w sąsiadujących bazach. W ramach Polskich Sił Powietrznych sformowano dwa skrzydła myśliwskie. I Skrzydło stacjonowało w Northolt i stanowiło główną formację ofensywną.
    W styczniu 1941 r. Dywizjon 303 powrócił do Northolt, które odtąd stało się główną bazą bojową polskich dywizjonów myśliwskich. Tutaj też wymienił używane dotąd samoloty Hawker Hurricane na najnowsze ówcześnie myśliwce RAF, Supermarine Spitfire. Kolejne wersje Spitfire’ów stanowiły odtąd jego wyposażenie aż do wiosny 1945 r.
    Ponieważ Niemcy nie podejmowali już zmasowanych nalotów na Wyspy Brytyjskie, teraz to dywizjony RAF, a u ich boku także polskie, podejmowały działania lotnicze nad terytorium wroga. Szczególnie intensywne ataki lotnicze na okupowaną Europę Brytyjczycy podjęli latem 1941 r., kiedy Hitler zaatakował ZSRR.
    Od połowy lipca do początku października Dywizjon 303 ponownie znalazł się na odpoczynku od intensywnych działań, w bazie Speke koło Liverpoolu. W październiku powrócił do Northolt i aż do czerwca 1942 r. brał udział w intensywnych działaniach bojowych nad okupowaną Europą. Latem ponownie odszedł na odpoczynek do środkowej Anglii, tym razem do bazy Kirton-in-Lindsey w jej wschodniej części. Tam polscy piloci, odtwarzając gotowość bojową jednostki po trudach walk powietrznych nad Francją i Belgią, jednocześnie szkolili lotników amerykańskich. W tym czasie jednostki lotnictwa armii USA (USAAF) dopiero przybywały na obszar europejski, a ich personel nie miał praktycznie żadnego doświadczenia bojowego. Dlatego jeden z dywizjonów myśliwskich USAAF przez pewien czas stacjonował razem z 303 i Polacy wdrażali Amerykanów w arkana lotniczych działań bojowych.
    W sierpniu Dywizjon 303 na kilka dni przeniesiono na południe Anglii, aby wziął udział w próbnej operacji desantowej pod Dieppe. Zakończyła się ona porażką aliantów na lądzie, ale w powietrzu lotnicy polscy odnieśli podczas niej znaczne sukcesy.
    Z początkiem 1943 r. Dywizjon 303 powrócił do I Skrzydła, początkowo na jego lotnisko zapasowe Heston, a w czerwcu do Northolt. Aż do listopada brał udział w intensywnych lotach bojowych nad okupowaną Europą (a nawet nad Niemcami), najczęściej osłaniając alianckie bombowce prowadzące strategiczną ofensywę lotniczą.
    W listopadzie po raz kolejny nastąpiło wycofanie na odpoczynek – tym razem aż do Irlandii Północnej, na lotnisko Ballyhalbert koło Belfastu. W kwietniu 1944 r. Dywizjon 303 wrócił na południe Anglii i z lotniska polowego Horne prowadził działania w okresie poprzedzającym inwazję aliancką w Normandii, a następnie wspierał wojska sojusznicze, które wylądowały na ziemi francuskiej. Latem przeniósł się do bazy Merston, a potem Westhampnett, kontynuując loty na rzecz wojsk lądowych. W październiku nastąpiły kolejne przenosiny i zmiana zadań. Odtąd z bazy Coltishall na wschodnim wybrzeżu Anglii Dywizjon 303 poszukiwał i niszczył wyrzutnie niemieckich rakiet V2, „cudownej broni”, którą Hitler chciał odmienić losy wojny.
    W kwieniu 1945 r. Dywizjon 303 dostał najnowocześniejsze myśliwce alianckie, North American Mustang IV i na nich wykonał ostatnie loty bojowe. 25 kwietnia symbolicznie zakończył wojnę, eskortując bombowce (m.in. z Dywizjonu 300) w nalocie na siedzibę Hitlera w Berchtesgaden.
    Po zakończeniu wojny kontynuowano treningi w nadziei na powrót do Polski, ale ostatecznie wielka polityka zadecydowała inaczej. Dywizjon 303 przestał istnieć w grudniu 1946 r.

    TRADYCJE
    Okres PRL spowodował przerwanie ciągłości tradycji w Wojsku Polskim. Po odzyskaniu niepodległości zasady dziedziczenia tradycji, przyjmowania nazw wyróżniających i nadawania patronów zostały określone w rozkazie specjalnym ministra obrony narodowej nr 1 z dnia 2 stycznia 1991 r. Rozkaz ten precyzuje, że jednostki wojskowe są zobowiązane wywodzić swój rodowód od dawnych jednostek Wojska Polskiego tego samego lub podobnego rodzaju sił zbrojnych.
    W Siłach Powietrznych RP tradycje Dywizjonu 303 przejął w 1993 r. 1. Pułk Lotnictwa Myśliwskiego „Warszawa” w Mińsku Mazowieckim. Po kilku reorganizacjach naszego lotnictwa wojskowego, tradycje te kontynuuje 23 Baza Lotnictwa Taktycznego. Historyczna odznaka kościuszkowska nadal widnieje na polskich samolotach myśliwskich – obecnie są to naddźwiękowe myśliwce MiG-29.

    Czytany 1678 razy
    © 2017 Fundacja spadkobierców tradycji Dywizjonu 303. Wszelkie prawa zastrzeżone.

    Please publish modules in offcanvas position.