środa, 19 październik 2016.

    Pomagamy Kamilowi

    Napisał
    Oceń ten artykuł
    (0 głosów)

    Porucznik Kamil Janik z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim od kilku lat zmaga się z guzem mózgu. Obecnie zbiera pieniądze na terapię wspomagającą leczenie przy wykorzystaniu środków medycyny niekonwencjonalnej. Każda zebrana złotówka przybliży go do rozpoczęcia kuracji. Każdy z nas może go wesprzeć w walce z nowotworem!

    Porucznik Kamil Janik (30 l.) pierwszy raz stracił przytomność w październiku 2014 roku rano, zaraz po przyjściu do pracy. Kilka godzin później, już w szpitalu, po wstępnych badaniach okazało się, że choruje na guza mózgu. Kolejne badania wskazały na wysoki stopień zaawansowania oraz pilną potrzebę interwencji chirurgicznej.

    Dwa miesiące później, w grudniu, został zoperowany. Usunięty guz był bardzo duży, szczęśliwie jednak okazał się guzem łagodnym i nie wystąpiły powikłania pooperacyjne. Nie było konieczne żadne leczenie uzupełniające.

    Cztery miesiące po operacji wrócił do pracy. Zgodnie z zaleceniami lekarskimi zmienił stanowisko służbowe na sztabowe, a w lipcu 2015 roku przeniósł się do 23. BLT w Mińsku. Jego spokój nie trwał jednak długo, bo już w grudniu, podczas badań kontrolnych okazało się że guz odrasta w bardzo szybkim tempie. Cztery miesiące później, w marcu 2016 roku miał poddać się operacji. W wyniku badań bezpośrednio poprzedzających zabieg dowiedział się, że lokalizacja guza nieznacznie się zmieniła w stosunku do miejsca, które zajmował półtora roku wcześniej i jego sunięcie mogło być tragiczne w skutkach. Było realne zagrożenie utraty niektórych zmysłów. Na szczęście i tym razem operacja zakończyła się sukcesem.

    Ze spokojem czekał na wyniki badań histopatologicznych. Tym razem jednak okazało się, że guz ma charakter złośliwy i jest to zwojakoglejak anaplastyczny (stopień 3G wg WHO). Został zakwalifikowany na radiochemioterapię. W szpitalu spędził kolejne półtora miesiąca. Od czasu wyjścia ze szpitala, na początku czerwca, leczy się chemioterapią. Ten etap będzie trwał do końca listopada. I na tym jego leczenie się zakończy. Jednak w przypadku kolejnej wznowy cały proces trzeba będzie powtórzyć od początku.

    Jednak tym razem porucznik Kamil Janik nie chce biernie czekać na nawrót nowotworu. Wspólnie z najbliższą rodziną podjął decyzję o kontynuacji leczenia na własną rękę przy wykorzystaniu środków medycyny niekonwencjonalnej. Taka terapia trwa od 4 do 6 miesięcy i kosztuje od 50 do 80 tys. złotych. Istotne jest, aby została rozpoczęta jak najszybciej po zakończeniu leczenia chemioterapią.

    Obecnie nie posiadam takiej sumy pieniędzy, dlatego postanowiłem poprosić o pomoc. Każda zebrana złotówka przybliży mnie do szybko zbliżającego się terminu rozpoczęcia terapii. Mam nadzieję, że uda mi się urzeczywistnić całą kwotę i podjąć leczenie. Dziękuję bardzo za wsparcie – mówi por. Kamil Janik.

    Zaoferowaliśmy Kamilowi pomoc w zbiórce środków finansowych na jego leczenie.

    Poniżej podajemy numer konta.
    Bank Pekao SA I/o w Mińsku Mazowieckim
    94 1240 2702 1111 0010 6812 1841
    Fundacja Spadkobierców Tradycji Dywizjonu 303
    Ul. Dąbrówki 12/39
    05-300 Mińsk Mazowiecki
    NIP: 8222345241
    Regon: 146687860
KRS: 0000463227
    z dopiskiem: na leczenie Kamil

    Czytany 1067 razy Ostatnio zmieniany piątek, 13 styczeń 2017.
    Więcej w tej kategorii: « Nowe malowanie XA41 Pomoc dla Kamila »
    © 2017 Fundacja spadkobierców tradycji Dywizjonu 303. Wszelkie prawa zastrzeżone.

    Please publish modules in offcanvas position.